POLSKA - Wynagrodzenie za roboty budowlane a brak pisemnej umowy

15-02-2016

Nierzadko zgłaszają się do naszej Kancelarii polscy Klienci, którzy – działając jako podwykonawcy – nie zawarli kontraktu z generalnym wykonawcą w formie pisemnej. Zazwyczaj, choć nie zawsze, po dokładnej analizie stanu faktycznego, okazuje się jednak, iż nie jest to sytuacja bez wyjścia, a podwykonawca może otrzymać zaległe wynagrodzenie, ponieważ ma on prawo dochodzić roszczeń od inwestora na podstawie znajdujących się w Kodeksie cywilnym przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.


Przykładowy stan faktyczny

Przyjmijmy, iż polska firma budowlana jako podwykonawca umówiła się z generalnym wykonawcą na realizację określonych robót na budowie inwestora. W umowie tej ustalone zostało wynagrodzenie oraz zakres prac, wyłącznie jednak w formie ustnej. Po zakończeniu wskazanych zadań, podwykonawca wystawił fakturę VAT i przedłożył ją generalnemu wykonawcy. Ten jednak mimo wielokrotnego wezwania do zapłaty i ostatecznego uprawomocnienia się nakazu zapłaty wynagrodzenia nie uiścił, tłumacząc, iż nie sam otrzymał zapłaty od inwestora. Sytuacje te nie należą do rzadkości, dlatego też warto przyjrzeć im się z bliska.

Stan prawny

Zgodnie z prawem, umowa o roboty budowlane, zawarta pomiędzy generalnym wykonawcą a podwykonawcą, powinna mieć formę pisemną pod rygorem nieważności, co wynika z art. 6471 § 4 Kodeksu cywilnego. Jeśli jednak obligatoryjna forma nie została zachowana, według art. 73 § 1 Kodeksu cywilnego umowę uważa się za nieważną. Mimo tego, iż podwykonawca nie ma podstawy prawnej (nieważna umowa) do żądania wynagrodzenia od generalnego wykonawcy, nadal przysługuje mu roszczenie przeciwko inwestorowi z tytułu nienależnie wykonanego świadczenia (w praktyce – z tytułu niewypłacenia wynagrodzenia generalnemu wykonawcy, a w rezultacie nie otrzymania tego wynagrodzenia przez podwykonawcę).

Roszczenie z tego tytułu jest roszczeniem o zwrot wartości robocizny w wykonaniu nieważnej umowy o roboty budowlane. Jest ono szczególną postacią roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, którą reguluje art. 410 § 1 w zw. z art. 405 Kodeksu cywilnego. Instytucja bezpodstawnego wzbogacenia polega na osiągnięciu korzyści majątkowej (wzbogacenie) bez podstawy prawnej kosztem innej osoby (zubożenie). Między wzbogaceniem a zubożeniem musi zachodzić związek.

Według Sądu Najwyższego (wyrok z 1 grudnia 2010 r., sygn. akt I CSK 64/10), „w sytuacji, gdy podstawą zasądzenia należności było bezpodstawne wzbogacenie pozwanego kosztem powoda, powód, zgodnie z art. 6 w zw. z art. 410 par. 1 i art. 405 Kodeksu Cywilnego powinien wykazać jakie roboty budowlano remontowe, wzbogacające pozwanego, wykonał na jego rzecz i jaka jest wartość tego wzbogacenia na dzień wyrokowania. Przy ustalaniu tych okoliczności, decydujących dla świadczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, nie może być podstawą wyłącznie faktura, nawet zaakceptowana przez pozwanego. Faktura ta jest bowiem rachunkiem wystawionym przez powoda za wykonanie określonych robót budowlanych, zgodnie z umową i za określonym umownie wynagrodzeniem. Natomiast nie jest dowodem określającym wartość bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego kosztem powoda. Nawet bowiem podpisanie faktury przez pozwanego, mogące świadczyć o potwierdzeniu faktu wykonania robót i wysokości umownego wynagrodzenia za ich wykonanie, nie może być przyjęte jako przyznanie przez pozwanego wartości bezpodstawnego wzbogacenia na dzień wyrokowania (…)

Jak wskazuje Anna Borysewicz w artykule opublikowanym w Gazecie Prawnej z dnia 6.01.2016 r., dla stwierdzenia czy po stronie pozwanego doszło do faktycznego wzbogacenia oraz w jakim zakresie, należy także wziąć pod uwagę fakt, czy pozwany uiścił umówione wynagrodzenie na rzecz generalnego wykonawcy. Wynagrodzenie to powinno obejmować także należność za prace wykonane przez powoda na rzecz inwestora.

Wnioski

Co do zasady, umowy powinny być zawierane w odpowiedniej formie przewidzianej przez ustawę. Są jednak sytuacje, w których strona, mimo niedochowania tego obowiązku (i np. zawarcia umowy ustnej, kiedy wymagana jest pisemna) nie jest pozbawiona ochrony. By jednak wykluczyć ryzyko długiego sporu sądowego, należy zwrócić uwagę, przed zawarciem umowy, na wszystkie warunki i obostrzenia. W razie wątpliwości dotyczących znajdujących zastosowanie przepisów, rekomendujemy zwrócenie się do naszych konsultantów.

Przygotowała:
Joanna Jurgielewicz
Konsultant


Nadzór merytoryczny:
Anna Michalak
doradca podatkowy
nr wpisu 12380

Powrót